książki   |   opowiadania   |   artykuły   |   recenzje   |   download o mnie   |   księga gości   |   aktualności   |   kontakt
Opowiadania online Opowiadania online Opowiadania online

OPOWIADANIA ONLINE

Bolero
Bóg już tu nie mieszka
Choroba marzycieli
Dziennik z dalekiej podróży
Druga twarz pierwszego kontaktu...
Gdzie jesteś?
Jak w lustrze
Last Train to London
Leslie, kolejna ofiara mojej...
Myśliciel z Grand Central Station
Obóz kosmiczny
Ostatni taki człowiek
Parada desperatów
Planeta mgieł
Raport z Planety N
Słuchajcie, Kolumb
Sztafeta
Sztuka bezsensowej konwersacji
Ślepy los
Ta jedyna muzyka
Wszyscy mówią mi Tygrys
Wyzwolenie

KSIĄŻKI ONLINE

Pępek świata
Wczesna jesień



KSIĘGA GOŚCI

Podpis

AKTUALNOŚCI

Tak to bywa, że jeden telefon potrafi zmienić człowiekowi życie... Niedawno zadzwonił (powtarzam: zadzwonił) do mnie użytkownik po to, żeby mi podziękować - był przeziębiony, leżał w łóżku, natrafił na jedno z moich opowiadań i tak mu się spodobało, że postanowił odszukać do mnie telefon i zadzwonić, żeby powiedzieć jak bardzo mu się podobało. Już dawno z różnych przyczyn nie aktualizowałem tej strony, ale ten telefon chyba był właściwym impulsem - wkrótce pojawią się nowe opowiadania...
(22 lipca 2014)


OPOWIADANIA WG GATUNKÓW

opowiadania komedia
opowiadania science-fiction
opowiadania obyczajowe
opowiadania fantastyka

Opowiadania online

Opowiadania online

DRUGA TWARZ PIERWSZEGO KONTAKTU NA TRZECIEJ PLANECIE

opowiadania - fantastyka - science-fiction - literatura

Nigdy nie wiadomo co się możę człowiekowi przydarzyć po nocy spędzonej na solidnym piciu. Może to być nawet nagła wizyta panów z bronią, a później jest już tylko coraz dziwniej.


pobierz plik

Tematyka opowiadania: science-fiction komedia

DRUGA TWARZ PIERWSZEGO KONTAKTU NA TRZECIEJ PLANECIE - NAPISZ SWOJĄ RECENZJĘ


Podpis

DRUGA TWARZ PIERWSZEGO KONTAKTU NA TRZECIEJ PLANECIE - FRAGMENT


(...)
Mimo wewnętrznej niechęci zebrał siły i wydał z siebie głośny krzyk:
- Lisa!
Cóż, albo miał przytępiony słuch albo niewiele pozostało w nim sił, bo krzyk miał raczej formę niewyraźnego jęku. Po kilkakrotnym wydaniu z siebie odrażających dźwięków towarzyszących czyszczeniu gardła podjął drugą próbę.
- Lisa!
Po chwili w drzwiach łazienki pojawiła się niemłoda już kobieta obarczona przez naturę, lub chirurgię plastyczną, ogromnym ciężarem w górnej partii tułowia. Uśmiechnęła się i przemówiła zachrypniętym głosem.
- Erika, ale możesz mnie nazywać jak chcesz, tygrysku!
"No, pięknie... Nie dość, że jest starsza od mojego samochodu, to w dodatku ma głos Louisa Armstronga" - z trudem pomyślał Jack.
- Miło mi. A gdzie jest kluczyk do kajdanek? - Powiedział z jeszcze większym trudem unosząc głowę.
- Nie wiem, ja ci ich nie założyłam.
Jack zamknął oczy i w myślach zaczął się okładać po głowie stalowym łomem. "Nigdy więcej nie napiję się alkoholu! Nigdy więcej nie napiję się alkoholu!". Cóż, ta forma samoudręczenia chyba nieco go ocuciła, bo po chwili nieco zmieniła się treść jego przyrzeczenia - "zawsze będę nosił klucz do kajdanek na szyi wychodząc na popijawę". Zanim jednakże zdążył znaleźć coś, co pomogłoby mu w pozbyciu się kłopotliwego kawałka metalu z hukiem upadły na podłogę drzwi wejściowe, a na środku pokoju stanęło kilku policjantów z wycelowanymi w Jacka pistoletami. Mimo tej niespodziewanej wizyty właściciel mieszkania starał się zachować spokój - jeszcze raz zlustrował bogato zbudowaną i skąpo odzianą przedstawicielkę płci pięknej, po czym przemówił błagalnym tonem.
- Litości, chyba nie będziecie mi wmawiać, że ona nie ma osiemnastu lat!
(...)


Opowiadania online